sobota, 21 września 2013

Pamiątka na 50-lecie dziadków odsłona 1

 Mimo, że czas ucieka mi bardzo szybko a krzyżyki jakbym stawiała coraz wolniej to jednak pełna nadziei, że zdążę stawiam kolejne. Na dana chwilę mam dopiero tyle... ale nie ma co się przejmować w końcu noc jeszcze długa :)

Stawiając kolejne krzyżyki dumam nad nowym projektem, który będę mogła rozpocząć już po 6 października i wykorzystać nowe nabytki, które w tym tygodniu przyniósł mi listonosz. A oto i one:

A na koniec rozwiązanie zagadki nad, którą zastanawiałam się ostatnie kilka dni. A mianowicie dlaczego moje kwiatki z parapetu po moim powrocie z pracy leżały na ziemi z rozsypaną ziemią po całej sypialni. Odpowiedź okazała się być bardzo prosta. Ponieważ przeszkadzały Cofisiowi w obserwowaniu ludzi przez okno.
O to Coffe przyłapany na gorącym uczynku

2 komentarze:

  1. Podziwiam haftowane i dziergane prace! Ja niestety nie umiem:-)
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń